„Dzieci, które w ogóle nie są szczepione, są najzdrowsze”. Ekspertka: Fałszywe i wprowadzające w błąd informacje
Posłowie Konfederacji Korony Polskiej znani są z kwestionowania zasadności i skuteczności szczepionek. Podczas niedawnego posiedzenia Sejmu po raz kolejny podważał sens szczepień dzieci poseł tej partii Włodzimierz Skalik.
Dzieci nieszczepione są najzdrowsze
„Dzieci, które w ogóle nie są szczepione, są najzdrowsze. We współczesnych czasach bycie naturalnym, czyli w ogóle nie szczepić się, czyni dziecko zdrowszym. Tak twierdzi doktor Peter McCullough, powołując się na następujące badania naukowe” – mówił poseł Skalik w Sejmie.
„Badanie z 2020 r. na 1827 dzieciach. Dzieci nieszczepione miały znacznie niższe wskaźniki astmy, infekcji ucha, ADHD, alergii i zaburzeń neurorozwojowych. Badanie z 2017 r. na ponad 6 tys. uczestników wykazało, że dzieci szczepione miały 4,5 razy większe ryzyko astmy, 22 razy większe ryzyko potrzeby leków na alergię i ponad 30 razy większe ryzyko alergicznego nieżytu nosa. Badanie nowozelandzkie na ponad 200 nieszczepionych dzieciach. Praktycznie zerowe choroby przewlekłe. Brak astmy, brak egzemy, brak napadów padaczkowych, brak cukrzycy” – wyliczał.
Przytoczył też badanie przeprowadzone wśród amiszów mówiące o tym, że wskaźnik autyzmu wynosił w tej populacji około 1 przypadku na 15 tys. osób. Tymczasem średnia krajowa to 1 przypadek na 36 osób.
„Uwaga! 416 razy więcej” – podkreślał. „Osoby całkowicie nieszczepione wygrywają z miażdżącą przewagą pod względem zdrowia” – dodał.
Fałszywe i wprowadzające w błąd informacje
Do słów posła i badaniach przez niego przytoczonych odniosła się na Facebooku prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii, Instytutu Nauk Biologicznych UMCS w Lublinie, od dawna tocząca walkę z dezinformacją, zwłaszcza tą dotyczącą szczepień.
„Dzisiejsze twierdzenia w Sejmie Włodzimierza Skalika z Konfederacji Korony Polskiej zawierają liczne fałszywe i wprowadzające w błąd informacje, oparte na wadliwych metodologicznie badaniach oraz błędnej interpretacji danych naukowych" – napisała.
Wypunktowała badania, na które powoływał się poseł:
1. „Badanie z 2020 r. przeprowadzone na 1827 dzieciach zostało opublikowane w czasopiśmie International Journal of Environmental Research and Public Health i wycofane przez wydawnictwo zaledwie po 8 miesiącach od publikacji. Redakcja uznała, że badanie zawierało fundamentalne błędy metodologiczne, które podważały jego wnioski” – napisała prof. Szuster-Ciesielska.
Wyjaśniła, że wycofanie oznacza, że praca nie powinna być cytowana jako wiarygodne źródło naukowe, a jej obecność w bazie PubMed jest oznaczona jako Retracted Publication.
2. „Badanie z 2017 r. jest klasycznym przykładem wykorzystywania metodologicznie wadliwych publikacji do wspierania narracji antyszczepionkowej. Wbrew sugestii, że przeprowadzono je na "ponad 6 tysiącach uczestników", faktyczna próba obejmowała jedynie 666 dzieci w wieku 6-12 lat, z czego 39 proc. stanowiły dzieci całkowicie nieszczepione" – pisze ekspertka.
Dodaje, że wszystkie dane pochodziły z anonimowych ankiet internetowych wypełnianych przez matki, bez jakiejkolwiek weryfikacji poprzez dokumentację medyczną czy obiektywne badania kliniczne. Ten fundamentalny problem metodologiczny oznacza, że zgłaszane diagnozy opierały się wyłącznie na subiektywnej ocenie rodziców, a nie na profesjonalnej weryfikacji lekarskiej. Mimo podwójnego wycofania, kopie artykułu nadal krążą w Internecie i są szeroko cytowane w antyszczepionkowych narracjach jako rzekomy dowód szkodliwości szczepień.
3. "Badanie nowozelandzkie. Nie istnieje żadne rzetelne, opublikowane nowozelandzkie badanie naukowe na 200 nieszczepionych dzieciach wykazujące "praktycznie zerowe choroby przewlekłe" – pisze wirusolożka. Zaznacza, że jest to jedynie anonimowa ankieta rozpowszechnioną wśród członków organizacji antyszczepionkowej IAS.
Co mówią rzetelne badania?
Na koniec prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska przytacza badania, które faktycznie porównują dzieci szczepione i nieszczepione:
Niemieckie badanie z 2011 roku na ponad 17 tys. wykazało, że częstość występowania chorób alergicznych i niespecyficznych infekcji u dzieci i młodzieży nie zależała od statusu szczepień. Natomiast nieszczepione dzieci miały znacznie wyższą częstość chorób zakaźnych, które można zapobiec szczepieniami (krztusiec, świnka, odra), co było oczekiwane.
Duńskie badanie z 2025 roku na ponad milionie dzieci nie wykazało żadnego związku między kumulacyjną ekspozycją na aluminium ze szczepionek w ciągu pierwszych dwóch lat życia, a zwiększonym ryzykiem którejkolwiek z badanych 50 chorób przewlekłych, jak m.in. astma, autyzm i alergie.